Bo marzenia zamknęły zwróconą im wolność...
•••
Na smyczy trzymane,
ze Świętego „amen”.
Wciąż nadzieją zaszywam swe oczy
A szczęście ucieknie
nie tu jego miejsce
Nie muszę procesu mu toczyć.
Niech będzie jak było,
radości ubyło.
A życie wciąż tulę w ramionach.
I musze zapomnieć,
by pozbyć się wspomnień.
Pokochać wczoraj przez jutro proszone.
Ja
•••
jest miłość trudna
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie --- bo znów niemożliwa
J.T.
Bo moja Arkadia to moje Życie...
Bez radości,
Bez złudności,
Bezmyślne...
Nastrój:
tagi: